Koszyk

produktów: 0

wartość: 0,00 zł

przejdź do koszyka »

Pogrzeb sardynki - czyli Śledzik po hiszpańśku

0

 Pogrzeb Sardynki

Francisco Goya: "Pogrzeb Sardynki"  

olej na płótnie. Obraz różnie datowany (od 1773 do 1814). Muzeum Królewskiej Akademii San Fernando, Madryt

Pożegnanie karnawału czy początek postu w wielu krajach, zwłaszcza z historią o silnym chrześcijańskim rysie niesie z sobą szereg obrzędów i daje okazję do ostatniego (w perspektywie 40 dni) świętowania.

Dość istotnym podobieństwem między Polską a Hiszpanią (przynajmniej z nazwy i pewnej logiki kulinarnej) są nasz "śledzik" i hiszpański "pogrzeb sardynki" (którego obchody namalował też na początku XIX w. Francisco Goya)

W różnych regionach Hiszpanii kondukty żałobne przybierały różne postacie. Zwykle łączyły je jednak zawodzące śpiewy i stroje.  Różniły się od siebie natomiast finałem, w którym kukłę sardynki palono lub paradoksalnie... topiono (co było zapewne lepszą opcją z punktu widzenia kukły). 

Wielkie zbiorowe świętowanie i spożywanie tego dnia sardynek nie zamykało okresu "na sardynki", a wręcz przeciwnie było jego rozpoczęciem. Tu warto wspomnieć o pewnym stereotypie, jakim jest przeświadczenie o spożywaniu śledzia na ostatki jako ostatniej przed-postnej sytej kolacji. Otóż sardynka w Hiszpanii, a zapewne i śledź w Polsce stanowiły symbol postnego odżywiania i tym samym było to nie tyle huczne zakończenie karnawału, co huczne rozpoczęcie postu...

Przemek Sztyler

****

 

 

Komentarze do wpisu (0)

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach wydawniczych wpisz swój e:mail
IberiaRecords
© IberiaRecords.com +48 663 665 399, Wrocław, ul. Braci Gierymskich 68, e-mail: iberiarecords@iberiarecords.com
Click Shop | Hosting home.pl